You are here
Home > pytanie o uwodzenie kobiet > Jak Ułożyć Związek

Jak Ułożyć Związek

„King” Napisał:

„Witam,
od 1,5 miesiąca jestem z dziewczyną. Oboje jesteśmy dość młodzi, bo mamy nieco ponad 20 lat. Prawdę powiedziawszy, to jest mój pierwszy związek (o ile można to tak nazwać, po tych kilku tygodniach). Masę błędów już popełniłem, sporo zapewne jeszcze popełnię. Nie mniej, wielu pomyłek już uniknąłem – dzięki lekturze forum. Zamierzam dalej się rozwijać i stawać się lepszym człowiekiem.

POCZĄTKI

Tak więc jak się pewnie domyślacie, na początku było full zauroczenie i zakochanie. Nie widzieliśmy świata oprócz siebie. Potem stopniowo to szaleńcze zjawisko puszczało (to raczej naturalny proces). Dalej jednak jesteśmy blisko, wzajemnie dość jasno deklarujemy swoje uczucia, zamiary. Rozmawiamy otwarcie o przyszłości. Ja nieco studzę, mówiąc, że bardzo ją kocham i chcę spędzić z nią przyszłe życie, ale musimy nieustannie pracować nad związkiem i dać mu czas. Ona też potrafi tak racjonalizować, ale jednak jest bardziej emocjonalna i częściej wspomina o ślubie, zaręczynach, dzieciach itd.

ROZWIJANIE ZNAJOMOŚCI

Generalnie to dziewczyna na początku wyszła z inicjatywą spotkania. Ja na nie przystałem, a gdy mi się spodobała po 1-3 spotkaniach, to zacząłem się mocniej angażować. Ona kiedyś ostro balowała, szalała, ale od kiedy się spotykamy raczej porzuciła te klimaty.
Kupiliśmy sobie prezenty na Święta, zabrałem ją w parę miejsc, siedziałem przy niej w szpitalu gdy posypało się jej zdrowie, w konsekwencji byłem też u niej na Sylwestra (było spokojnie, kameralnie ze względu na zdrowie). W Święta byłem na śniadaniu u jej rodziny, zaś kilka dni później ona odwiedziła moich rodziców. Spotkanie u niej wyszło bardzo sympatyczne, u mnie nieźle… bowiem moja matka jest dość mocno zdystansowana emocjonalnie i chłodna – wiem, że ona się w głębi przejmuje ewentualnym brakiem akceptacji przez przyszłą(?) teściową. Nie mniej, z moim ojcem rozmawiało się jej świetnie, miło go wspomina.

DALSZE ROZWIJANIE ZNAJOMOŚCI

W końcówce tego roku zdecydowałem się na przeprowadzkę do miasta, gdzie mieszka moja dziewczyna. Mam tam pracę, studia, pasje, ale rzecz jasna kobieta znacznie przyśpieszyła ten proces. Pomogła mi w trakcie przeprowadzki, spędziliśmy później u mnie miłe chwile. Przed tym, jak ją poznałem miałem 1 bardzo nieudany seks. Można więc powiedzieć, że to ona mnie rozprawiczyła. Tym razem też początkowo nie wszytko stanęło na wysokości zadania (stres zapewne + pozostałości licznych kompleksów z dzieciństwa), ale ostatecznie wyszło okey. Nie dała mi odczuć żadnego zawodu itd.

OSTATNIE DNI

Przez ostatnie 2 dni musiałem pojechać do rodzinnego miasta po rzeczy, ogarnąć sobie do końca nowe lokum itd. Nie było mnie w nowym mieście – tam gdzie mieszka dziewczyna. Pośrednio lub bezpośrednio, to raczej wpłynęło na jej zachowanie. Nie jestem w stanie na bieżąco odpisywać jej i dzwonić, a chyba tego by chciała. Po prostu bardzo nie chcę zostać „needy”, a wiem że gdybym się nie kontrolował, to takim misiem-pysiem bym właśnie został. Ona jest dość zdecydowaną kobietą – próbuje mówić mi co mam robić, przejmować inicjatywę itd.

W niedzielę do niej dzwonię i mówię, że wróciłem z powrotem i mam już dowiezione wszystkie rzeczy. Na co ona odpowiada, że do następnej soboty ma sporo nauki i tym samym w tygodniu się nie zobaczymy. Ja powiedziałem, że rozumiem – powiedziałem szkoda, że się nie zobaczymy, ale ok. Dalej pogadaliśmy o pierdołach, ale wyczuwałem jej wzburzenie na koniec rozmowy – tak jakby zabrakło jej mojego naciskania i ‚błagania’ o spotkanie. Parę godzin później, wrzuca post na FB, że jest wkurzona i pisze smsa w stylu „wy faceci jesteście wszyscy tacy sami, jak coś zdobędziecie to już dupa”. Potem jeszcze „może dobrze, że się nie będziemy widzieć x dni, to ode mnie odpoczniesz”. Na koniec zaś wytknęła mi brak inicjatywy. Powiedziała, że nie chce mi się narzucać i ma jakieś niepokojące odczucia.
Ja odpisałem, że nie naciskałem na spotkanie, bo wiem, że ma sporo nauki przed sesją i że wcale się nie ciesze z tego, że się nie zobaczymy. Dodałem, że mam dla niej czas zarówno jutro, pojutrze jak i w piątek. Zaproponowałem też, że możemy szczerze na ten temat porozmawiać.
Odpisała mi, że nie ma co gadać, rzuciła tekst o zdobywaniu i o tym, że ma gorszy dzień.
Ja zapewniłem ją o swoich uczuciach wobec niej i ponownie zaproponowałem spotkanie.
Ona mi odpisała, że się boi żeby to się nie rozpadło i że może to wynika z jej wcześniejszych doświadczeń.
Jako, że nie odniosła się do bezpośredniego spotkania – to była ostatnia propozycja z mojej strony.

Moja interpretacja tego zachowania jest taka, że ona uważa, że ja osiadłem na laurach, zdobyłem ją, a teraz będę siedział na dupie i nasz związek będzie nudny.
Ja na serio mogę dalej eskalować moją inicjatywę, ale czy nie będę wtedy przez nią zdominowany i nie zostanę „needy”? A może to jedynie moje urojenie?

WZBUDZANIE ZAZDROŚCI, CHŁODZENIE CZY POBUDZANIE MNIE DO DZIAŁANIA?

Wczoraj trochę popisaliśmy. Oczywiście ona zredukowała liczbę kontaktów (FB, sms) ze mną – podtrzymuje zdanie, że znacznie zredukował jej się czas. Po południu zapytała, czy się widzimy. Ja odpowiedziałem, że okey – po pracy mam czas. 30 minut później odwołała spotkanie, twierdząc, że jej to trochę nie pasuje i spotkamy się w sobotę. Ja nie odpisałem początkowo nic. Po kilkunastu minutach poprosiła, żebym zadzwonił, jak będę miał czas. Oddzwoniłem po ~50 min i pogadaliśmy. Ja nie dałem po sobie odczuć żadnego zawodu związanego z odwołaniem spotkania. Wręcz przeciwnie – stwierdziłem, że jadę załatwić parę spraw, samopoczucie mi dopisuje itp.

Wieczorem znowu popisaliśmy i tutaj dostrzegłem już ewidentną grę pode mnie. Najpierw napisała mi o tym, że facet jej koleżanki kupił jej na walentynki wycieczkę za granicę na weekend. Ja odpisałem, że to świetny gest z jego strony. Dodałem, że i my gdzieś polecimy niedługo, ale gdzie indziej, na dłużej i w innym terminie.
Potem mi powiedziała, że lekarz, który ją operował, zaprasza ją na kawę. Odpowiedziałem, że to świetna wiadomość. Wyczuła ironię i napisała, że na kawę to chodzi tylko ze mną. Ja odpisałem, że i ja piję kawy tylko z nią. Dalej stwierdziła, że znajomi w pracy bardzo za nią tęsknią i cieszy się, że o niej pamiętają. Ja przytaknąłem, że prawdziwych przyjaciół, poznaje się w biedzie.
A i przy okazji, złapałem też ją na pewnej nieścisłości. Otóż wiem, że pisząc do mnie wiadomości nie była w domu, a napisała mi, że jest u siebie. To niby pierdoła, ale… Oczywiście nie powiedziałem jej o tej nieścisłości.

DODATKOWE OBSERWACJE:

EMOCJE

Jest bardzo emocjonalna. Nawet gdy przez jakiś czas nie potwierdzę werbalnie swoich zamiarów, to ona zaraz wpada w dziwne stany (jakby miała wątpliwości, że ją faktycznie kocham i na naszym polu nie ma innych lasek). Z drugiej strony widać jej zdecydowanie, ostre podejście do życia, chęć dominacji w codziennych sprawach itp. Czasami mam wrażenie, że jest strasznie łatwo ją zranić, a czasami mam wrażenie, że postępuje bardzo pragmatycznie.
Jest dość mocno zazdrosna o laski. Oczywiście nie mówi mi „nie gadaj z nimi, bo…”, ale jasno daje mi do zrozumienia, że raczej nie podoba jej się to, że mam z nimi kontakt. Choć nie widzę też w tym „chorej” zazdrości.

SYSTEM WARTOŚCI

Ma duże ambicje, wymagania i plany na przyszłość (co mnie cieszy). Studiuje, pracuje. Nie zarabia jeszcze kokosów (kwestia wieku, doświadczenia), ale dzięki wsparciu matki lubi droższe ciuchy itp. Celuje oczywiście w konkretne wynagrodzenie i wysoki poziom życia. Nie należy do skromnych, deklaruje że jest ekstrawertyczką i według mnie wie, czego chce od życia.

DOMINACJA

Jej mama zdecydowanie dominuje nad ojcem w związku. Jest zdecydowana, konsekwentna, z poczuciem humoru, dystansem do świata i dodatkowo pracuje w branży związanej z psychologią. Widać, że to ona rządzi w domu i tak na prawdę w dużej mierze pełni rolę faceta. Zresztą, relację dziewczyny oraz jej mamy z ojcem są bardzo trudne, oschłe, zdystansowane i to one nad nim dominują.
Także ja staram się mieć z jej mamą bardzo dobre relacje. Jednak jest to trudne, bo mam obawę, że przez zbytnią uprzejmość, grzeczność też mogę zostać w jakiś sposób zdominowany.

BYŁY

Nie dowiedziałem się tego od dziewczyny, tylko od jej mamy. Otóż według niej, ostatni były mojej dziewczyny był cholernie dziecinny, niedojrzały i ona poniekąd pełniła rolę jego „mamusi”. Ciągle musiała za niego myśleć o wszystkim itd.

PRZYJACIÓŁKA

Moja kobieta trzyma się blisko głównie z jedną przyjaciółką (znają się około roku). Ona jest typem ostrej, zdecydowanej, a może i nawet wyrachowanej laski. Zresztą obie opowiadały mi, jak kiedyś owijały se wokół palca wielu facetów. Zgodnie twierdzą, że to już przeszłość Laughing. Jako, że mam w sobie sporo dobrej woli, to uwierzyłem – przynajmniej mojej dziewczynie. Tak więc obie jeszcze nie tak dawno ostro razem melanżowały. Wydaje się, że moja dziewczyna bardziej niż jej kumpela szuka stabilizacji. Nie mniej, jej koleżanka także znalazła sobie w ostatnim czasie faceta.
Moja dziewczyna mi tego nie powie, ale jestem pewien, że jej znajoma na bank jest nieco zazdrosna o to, że to ja spędzam z moją kobietą tyle czasu. Ja ją oczywiście poznałem, mamy całkiem ciepłe relacje, wydaje mi się, że mnie akceptuje, jednak nie wykluczam jakiejś tam formy presji albo nawet sabotażu, sugestii.
Matka mojej dziewczyny stwierdziła, że jej koleżanka ma na nią bardzo duży wpływ (według niej za duży i nierzadko zły). Dodała także, że ciągle wbija jej do głowy, żeby miała własny rozum i nie robiła tylko tego, co mówi jej kumpela.

ATTRACTION?

Wczoraj się ostro zdziwiłem… Gadaliśmy chwilę na FB, ale z jej strony raczej marne zainteresowanie konwersacją. Niedługo potem wstawiłem pewne foto, które zostało polajkowane i skomentowane przez wiele fajnych lasek, które gratulowały mi pewnej rzeczy i mnie komplementowały. Nie zgadniecie co się stało chwilę po tym… Otóż eskalacja kontaktu z jej strony i nagła chęć rozmowy – włącznie z zejściem na tematy seksualne i deklarację bycia blisko mnie. To niby głupi post na jakimś portalu społecznościowym, ale jednak reakcję wywołał. Może wrzuciłem to foto nieświadomie, ale przekonałem się, że takie coś reakcję jednak wywołuje…

Jeżeli ktoś dotrwał do tego momentu, to gratuluję i jestem wdzięczny Wink

PODSUMOWUJĄC. Przyznam, że nie wiem, jak interpretować sytuację i co dalej robić.

Mam bardzo skromny staż w LTR, trudno jest mi się pokusić o racjonalną interpretację, ale na razie dostrzegam 3 scenariusze:

1) To ja daję dupy, bo ona się stara, poświęca mi czas i ja też powinienem się bardziej zaangażować w związek – finansowo & czasowo. Nie powinienem się obawiać bycia „needy” – nawet jeżeli zacznę więcej rzeczy kupować i inicjować, częściej do niej pisać, a także w co raz większym stopniu redukować czas poświęcany innym sprawom, na rzecz jej.

2) Dziewczyna jest przyzwyczajona, że świat kręci się wokół niej, a faceta trzeba zdominować. Ma on wypełniać w dużej mierze jej polecenia. Moje zachowanie (dalej mam swoją pasję, kontakty z koleżankami, nie piszę do niej ciągle, nie mam potrzeby ciągłej potrzeby akceptacji z jej strony) ją denerwuje i naturalnym krokiem jest to, że chce mnie teraz przełamać. Stąd wynika jej zachowanie z ostatnich dni.

3) Prawda leży po środku. Powinienem poświęcać jej więcej czasu i nakładów, jednocześnie zachowując swoją ramę. Jednak jak to połączyć? Czy jeżeli teraz zacznę o wiele mocniej się angażować, to nie będzie tak, że stracę swoją autonomię?

4) W punktach 1,2,3 piszę głupoty, a prawda jest taka, że…

Będę wdzięczny za odpowiedź i pomoc! Na prawdę zależy mi na tej kobiecie, bardzo ją kocham, ale chciałbym żeby nasz związek był jakoś racjonalnie ogarnięty. Mam jeszcze małe doświadczenie, stąd proszę Was o pomoc, bo nie chcę czegoś zwyczajnie spieprzyć…

Pozdrowienia! Smile
K.

 

Moja Odpowiedź:

Witaj King Smile

Mam nadzieje, że nie jesteś z Gdańska, bo znam kogoś IDEALNIE pasującego do profilu psychologicznego tej osoby. Na szczęście ta dziewczyna ma nieco więcej niż 20 lat.

Dobra, zaczynamy.

1. Już w temacie postu jest poważny błąd – brzmi „jak tego nie zepsuć”. Nie myśl o tym w ten sposób, bo umysł nie widzi słowa „nie” i podrzucał Ci będzie jedynie negatywne scenariusze jak wasz związek się psuje/ można zepsuć. Myśl – jak naprawić/ dobrze ułożyć związek.

2. Aby uwieść kobietę musisz zrozumieć czego chce. Jeśli chciałbyś sprzedać chomikowi aukcje na giełdzie – jego będzie to gówno obchodzić. On chce zjeść i pobiegać. Jeśli nie dasz jej tego co chce – jej uczucie wygaśnie.

KIM jest Twoja kobieta (pomoże Ci to zrozumieć skąd biorą się jej potrzeby)

Jej osobowość ukształtował silny charakter matki i miłosny zawód. Usiłuje grać silną niezależną kobietę z 2 głównych powodów:
a)chce być jak matka, pokazać jej że dobrze sobie radzi i pragnie aby była z niej dumna
b)nie chce już nigdy czuć się jak wtedy, gdy doświadczyła pierwszego SILNEGO rozczarowania miłosnego, które bardzo mocno przeżyła
Najlepsza przyjaciółka jest w pewnym sensie jej lustrzanym odbicie – ludzi łączy wspólna cecha. Tą cechą jest najprawdopodobniej (tutaj nie mam pewności) wrażliwość, w specyficznej formie. One obie doświadczyły mocnego zawodu miłosnego. Właśnie dlatego razem bawiły się facetami i dużo imprezowały. Jest również osobą bardzo wrażliwą i w głębi siebie pragnie prawdziwej miłości. Jej gierki i p*** zachowania są badaniem. Ona chce sprawdzić czy RZECZYWIŚCIE może się w pełni zaangażować. Boi się, że ją zranisz.

Czego Twoja kobiet (dany typ kobiety):

Aktualnie Twoja dziewczyna CHCE JAK NAJSZYBCIEJ urobić Cię na tyle, abyś zakochał się w niej po uszy i oświadczył. Dziewczyny na studiach mają na tym punkcie obsesje – bo większość kobiet w tym właśnie okresie (w naszych czasach) przyjmuje pierścionek. ŚLUB jest priorytetem, ponieważ wiąże się z chęcią spełnienia oczekiwań matki.
Drugą jej ważną potrzebą jest potrzeba bycia prawdziwie pokochaną przez WARTOŚCIOWEGO dla niej faceta.
Trzecią jej potrzebą jest deficyt na silne emocje. Ona chce ŻYĆ PEŁNIĄ życia. Tą potrzebę wyniosła z czasów, kiedy przeżyła pierwsze silne rozczarowanie. „NIE CHCIAŁ MNIE – nie byłam dość wartościowa, więc teraz sama sobie udowodnię jak cudownę prowadzę życie”.
Te emocje nie koniecznie muszą być negatywne. Na pewno Twoja kobieta będzie zainteresowana aktywnościami, gdzie wydziela się nieco adrenaliny. Na pewno szuka przygód – wycieczki do nowych krajów, jazda na wielbłądzie, robienie zwariowanych rzeczy.

Tyle mogę Ci powiedzieć na podstawie profilu psychologicznego dziewczyny, który opisałeś i pasuje do dziewczyn które uwiodłem.

Zagrożenia

1. Jej koleżanka – one już Cię obgadują. Mało tego. Daje Ci 95% pewności, że jej koleżanka JEST o Ciebie zazdrosna i już podkopywała Twoją pozycję w jej oczach. Ona tęskni za czasami, kiedy razem balowały, prowadziły długie głębokie rozmowy, robiły zwariowane rzeczy które teraz wspominają itd.

2. Brak znajomości fundamentów uwodzenia – niestety, ale będą sytuację, gdy będziesz musiał się tym wykazać. Musisz umieć ją przy sobie zatrzymać i czynić dobre momenty w waszym związku – niesamowitymi. Związek musi mieć kiepskie i fantastyczne momenty, inaczej może się pojawić ktoś lepszy od Ciebie

3. Deficyt na emocje – musisz dawać jej emocje adekwatne do jej potrzeb. Inaczej ona poszuka ich sama albo poza waszym związkiem.

4. Inny facet – niestety, ale jest taka możliwość, że pojawi się ktoś komu będzie dawać trochę nadziei, aby wzbudzić w Tobie wartość i się dowartościować. Wtedy niestety – ale dopuszcza faceta blisko siebie. Jeśli okaże się dla niej bardziej wartościowy od Ciebie, to nie będzie już innego wyjścia.

Jak ustabilizować wasz związek

Musisz po prostu uzależnić swoją drugą połóweczke od siebie. Mając dziewczynę uzależnioną od Ciebie będziesz na równorzędnej pozycji z jej matką – wyżej od koleżanki. To jest pozycja na której jesteś bezpieczny i kontrolujesz związek.
Ostatnio miałem na kursie uwodzenia faceta, który zastanawiał się nad wątpliwą etyką uzależnienia kobiety emocjonalnie od siebie.
Jeśli masz dobre zamiary względem jej (nie chcesz jej skrzywdzić) to zrobienie tego jest etyczne i dobre dla Was obojga i Waszej przyszłości.

Do zobaczenia na szczycie, Mariusz Smile

Mariusz
Trener relacji damsko-męskich, uwodzenia, umiejętności interpersonalnych. Autor systemu uwodzenia w tańcu. W społeczności uwodzicieli znany jako ekspert od rozwiązywania ciężkich przypadków, gdyż większość jego kursantów szkoliła się wcześniej bezskutecznie u innych. Idealny przykład tego jak z introwertyka o ogromnym bagażu kompleksów, można zmienić się w pewnego siebie mężczyznę, mającego świetne relacje z ludźmi. Decyzje o swojej zmianie i kupieniu biletu w jedną stronę w podróż zwaną „rozwojem osobistym” podjął w 2009r.
http://www.sekrety-uwodzicieli.pl/

4 thoughts on “Jak Ułożyć Związek

  1. Od jakiegos czasu zastanawiam sie co znaczy „uzaleznic od siebie kobietę” – chodzi tutaj o to ze.gdy jestescie przy sobie przezywacie eobrr emocje? Gdy ona inwestuje w relacje np. dzwoni do nas, nagradzamy ją dobrymi emocjami… gdy sie cos psuje, albo nie okazuje nam odpowiedniego zainteresowania, to my jej.zabieramy dobre emocje?
    Wiem ze to dosc zaawansowana sprawa, chcialbym tylko zrozumiec idee, Sam material to ciezszy kawalek chleba i nie jest to dla kazdego. Moglbys cos wiecej na ten temat napisac Mariusz?
    Pozdrawiam

  2. To jest wiedza z zakresu, który nigdy nie będzie dostępny publicznie, bo w nieodpowiednich rękach może być bardzo szkodliwa dla kobiet.
    Jest to skomplikowane i z różnymi typami kobiet inaczej się to robi. Jeśli chodzi o idee – chodzi o znalezienie potrzeb głębokich kobiety i umiejętne ich wykorzystanie. Uczę tego wyłącznie na szkoleniach indywidualnych.

Dodaj komentarz

Top