You are here
Home > rozwój w uwodzeniu kobiet > 4 sposoby na brak energii i motywacji do rozwoju w uwodzeniu kobiet

4 sposoby na brak energii i motywacji do rozwoju w uwodzeniu kobiet

Jeśli nie masz odpowiedniej motywacji do rozwoju w uwodzeniu kobiet, odpuszczasz sobie „wyjścia” i masz liczne kryzysy jest to wpis dla Ciebie.

Widzisz zauważyłem ciekawą zależność – osoby które są najbardziej atrakcyjne i przystojne – gdy wchodzą w temat uwodzenia kobiet – wcale nie mają najlepszych efektów. Mają je osoby z największym głodem.

 

Z czego wynikają problemy z brakiem energii do rozwoju w uwodzeniu kobiet?

 

Z braku motywacji.

Osoby atrakcyjne wchodząc w temat uwodzenia mają efekty bardzo szybko. Ale to pułapka, bo gdy pojawią się problemy szybko odpuszczają. Coś na zasadzie „łatwo przyszło – łatwo poszło”. To powoduje duże problemy.

Osoby z głodem, to osoby które mają problemy z atrakcyjnością i kobieta. Ale z drugiej strony gdy nauczy ich się pewnych rzeczy, pomoże rozwiązać problemy – mają pierwsze efekty. Te efekty dają mnóstwo radości i nadzieję na więcej. Mają poczucie drogi, która przekłada się na motywację.

Wytłumaczę Ci to na przykładzie. Realnym, z życia wziętym. Przykładzie Piotrka i Marka. Są Oni przyjaciółmi od liceum, a Piotrek był u mnie w sierpniu na kursie.

Marek w liceum nie miał problemów z dziewczynami – podrywał je i wchodził w związki. Problem polegał na tym, że wyłącznie ze średnimi kobietami. Czuł, że im się podoba, miał wśród nich powodzenie. Ale najładniejsze kobiety (z którymi naprawdę chciał być) były poza jego zasięgiem.

Piotrek od lat miał problemy z kobietami. Z rozmową, zainteresowaniem kobiety – ze wszystkim. Zazdrościł Markowi efektów i podpytywał go o sposoby na podryw, ale słyszał tylko „jestem sobą i jakoś to wyszło”. Problemy z kobietami denerwowały go przez lata. W końcu zdecydował się skorzystać z mojej pomocy.

Początkowo bardzo wstydził się podejść i porozmawiać z kobietą, ale gdy przerobiliśmy to na kursie – przełamał się. Wyszło nie tak źle. Chwilę pogadał, na koniec się uśmiechnęła. Wrócił do mnie z trzęsącymi się rękoma i łamiącym głosem, ale hej! Moje 1 podejście wyglądało dużo gorzej. Był nieco zestresowany, ale powiedział mi że w sumie nie było tak źle. Z każdym kolejnym podejściem było lepiej, a On zamiast unikać działania i szukać wymówek (chociaż kilka razy się to zdarzyło) –chciał działać. Bo CHCIAŁ ZMIAN. Czuł ich głód. Cieszył się z małych rzeczy. Taka głupia rzecz: dziewczyna wręczyła mu ulotkę i miał z Nią dłuższy kontakt wzrokowy. Efekt? Był tym pozytywnie nakręcony. Cieszył się każdą z tych rzeczy, bo dostrzegał realne zmiany. 3 dnia pogadał z piękną dziewczyną 20 minut i prawie wziął ją na randkę. Sytuacja była dla niego tak ekstremalna, że zapomniał wziąć numeru. Jak później wspomniał – był z siebie dumny. Ja też nie ukrywałem swojej satysfakcji. Jakoś tydzień po kursie poszedł na randkę z kobietą, na której Ją pocałował. O 1 w nocy otrzymałem maila w którym powiedział mi, że w Jego życiu WRESZCIE jest tak jak być powinno. W krótkim czasie zmienił zupełnie pracę, bo jego szef lubił się dowartościowywać kosztem innych. Nowa praca okazała się nie tylko lepiej płatna, ale i lepiej się w Niej czuł. Zaprzyjaźnił się ze współpracownikami. Zmienił sposób w jaki się ubierał, wciąż chodził na randki i pracował nad sobą. We wrześniu poznał piękną dziewczynę z którą są do dziś. Nadal jednak pracuje nad sobą i optymistycznym okiem patrzy w przyszłość.

Co z Markiem? Tkwi od miesięcy w związku, który go nie satysfakcjonuje. Teoretycznie chciałby to zmienić, ale praktycznie – NIC nie robi w tym kierunku.

 

Można tu dostrzec pewien schemat.

Osoby z głodem: „czują” ten okres zmian. Doceniają nawet małe rzeczy, a przez to mają w sobie ogień do osiągania większych. Są pokorni, a przez to pracowici. Efekty jeszcze bardziej podsycają ich głód, przez co działa tu efekt kuli śnieżnej. Widzą zmiany na każdej płaszczyźnie swojego życia, to nakręca ich jeszcze bardziej. Czują, że to ich 5 minut. Zaczynają żyć „na krawędzi”  i rzucać się na głęboką wodę na każdej płaszczyźnie na jakiej im zależy. Odkrywają jaki noszą w sobie potencjał, a to podsyca ambicje. Chcą WIĘCEJ. Na każdej płaszczyźnie: związków, pracy, stylu życia.  Po jakimś czasie osiągają to. A wtedy rozumieją ile naprawdę są warci. Osiągają coś po czym czują się spełnieni, a wtedy przychodzi czas na spojrzenie wstecz i są w szoku jak wiele zmieniło się w tak krótkim czasie.

Osoby, które osiadają na laurach to osoby roszczeniowe. Chcą efektów JUŻ – nie wkładając w to należytej pracy. Przez to brakuje efektów i mają kiepską motywacje. A to stanowi poważny problem.

 

 

4 Sposoby na brak energii i motywacji

Lepsze jedzenie

 

Zrób sobie mały eksperyment. Zjedz sobie przed klubem lasagne i zobacz jak się czujesz. Zobacz co się dzieję z Twoją motywacją… Będziesz ociężały, ponieważ organizm będzie zmęczony trawieniem.

Ma również znaczenie ile tego zjesz. Jeśli niedużo – ok. Jeśli będziesz w pełni najedzony – spadnie Ci poziom testosteronu. Staniesz się senny.

Czy więc posiadanie motywacji łączy się z odstawieniem jedzenia które lubisz?!

Ależ skąd!

Po prostu gdy czeka Cię wyjście do klubu/ galerii – zwróć na to uwagę. Jedz rzeczy, które są lekkie i zdrowe.

Gdy zaś zadanie zostało wykonane – możesz sobie pofolgować i jeść co chcesz. W nagrodę.

W przypadku jednak, gdy uwielbiasz niezdrowe rzeczy w tym fastfoody – oczywiście sugeruję Ci to odstawić. Zdrowe jedzenie też może być smaczne.

 

3 byłe dziewczyny

 

Przypomnij sobie 3 kobiety, które poderwałeś w podobnych okolicznościach. Czyli np. jak idziesz do klubu – przypomnij sobie wszystkie kobiety które poderwałeś w klubie i z którymi byłeś. Które poderwałeś z łatwością i były Tobą zachwycone. Przypomnij sobie jak naciskały na spotkania.

Przypomnij sobie te ich zakochane w Tobie spojrzenia i… nastaw się na to że poznasz w klubie identyczną kobietę z charakteru jak Twoja była. Czy poderwanie Jej będzie AŻ takim problemem? Przecież potrafisz to zrobić.

Czy cały proces poznawania Jej będzie dla Ciebie przyjemny? Jak cholera! Zatem do dzieła…

Wszystko polega na tym, że przypominasz sobie odpowiednie sytuację i będąc na właściwych emocjach podejmujesz działanie.

Nie jest to sposób dla osób, które nigdy nie miały kobiety – ale bardzo podoba się moim kursantom,  więc go podaję. Znajdą się osoby, które uznają to za głupotę – ale to jest ok. Nie musisz z tego korzystać. Po prostu pokazuje Ci rozwiązania, które działają dla mnie i moich kursantów.

 

 

Duże „DLACZEGO”

 

Na szkoleniu na którym byłem prowadzący zapytał swojego ucznia, który był na innym jego szkoleniu:

-„No i co Jacek, skończyłeś w końcu ten projekt?”.

-„Nie, wypadło mi sporo spraw po drodze”

-„A czy byłbyś to w stanie wprowadzić w miesiąc, gdyby od tego zależało życie Twojego dziecka?”

-„Wtedy zrobiłbym to w 1 dzień.”

 

Cóż, uznasz ten przykład za abstrakcyjny. Ale czy od tego co teraz robisz nie zależy życie Twojego dziecka? Przecież jak nie poznasz kobiety, bo nie będzie Ci się chciało do Niej podejść – rezygnujesz z tego co mogło by Was spotkać. A kto wie – może to przyszła MAMUSIA Twoich dzieci 🙂

 

Ale założę się, że to nie przemówiło do Ciebie dostatecznie. Przykład jest teoretyczny. „Duże dlaczego” to silny powód, który aktywuje w Tobie ukryte pokłady motywacji. Daje kopa.

Dla każdego jest to coś innego. Sprawa jest bardzo indywidualna, dlatego pokazuję to na kursach uwodzenia.

 

Sport

 

Idź WRESZCIE na siłownię.

Znudziła Ci się dyscyplina, którą uprawiasz? Przyzwyczaiłeś się? Zmień ją na sztuki walki.

Nic tak nie mobilizuje organizmu jak testosteron. A znacznie podwyższysz jego poziom w organizmie uprawiając sport.

Ale to nie wszystko. Chodząc np. na siłownię po 2-3 miesiącach zmieni się Twoja postawa. Będziesz wyglądał lepiej.

Dodatkowo lepiej dotleniony umysł wydajniej pracuje. Będziesz miał lepsze pomysły i szybciej wpadniesz na potrzebne Ci rozwiązania.

 

 

Proszę się częstować i korzystać.

Z życzeniami szybkich zmian na lepsze,

Mariusz 🙂

 

Mariusz
Trener relacji damsko-męskich, uwodzenia, umiejętności interpersonalnych. Autor systemu uwodzenia w tańcu. W społeczności uwodzicieli znany jako ekspert od rozwiązywania ciężkich przypadków, gdyż większość jego kursantów szkoliła się wcześniej bezskutecznie u innych. Idealny przykład tego jak z introwertyka o ogromnym bagażu kompleksów, można zmienić się w pewnego siebie mężczyznę, mającego świetne relacje z ludźmi. Decyzje o swojej zmianie i kupieniu biletu w jedną stronę w podróż zwaną „rozwojem osobistym” podjął w 2009r.
http://www.sekrety-uwodzicieli.pl/

Dodaj komentarz

Top