You are here
Home > rozwój w uwodzeniu kobiet > 2 kluczowe zasady uwodzenia w klubie

2 kluczowe zasady uwodzenia w klubie

Oczekujesz rezultatów? Czekasz z utęsknieniem na moment, w którym Twoje efekty przerosną oczekiwania?

Cóż…

Pewnie nie odkryję Ameryki, gdy powiem Ci, że rezultaty biorą się z działania. Ale jak wielu z Nas korzysta z mądrości tej rady? To bardzo ważne.

Widzisz… są takie dni, gdzie wygrywa się już w przedbiegach. Wystarczy robić swoje.

Powiem Ci, że byłem ostatnio w 2 Warszawskich klubach i jestem w ciężkim szoku. Tam nie trzeba podrywać. Wystarczy podejść do kobiety i już. Wszystko za sprawą tego, że Panowie w klubie jedynie przyglądają się kobietą, ale nie podrywają. Na parkiecie było 30 osób z czego prawie nikt nikogo nie podrywał. Ludzie po prostu patrzyli po sobie. Rozumiesz? Kilkudziesięciu facetów rozproszonych po klubie i nikt nie działał.

Podchodząc do pierwszej kobiety usłyszałem, że „Fajnie po 3 godzinach zabawy wreszcie zatańczyć z facetem„. A potem „jestem pod wrażeniem, że odważyłeś się podejść„. (hehe, ciekawe co by powiedziała gdyby dowiedziała się, że od 2008r. podszedłem już do ponad 9 tys. kobiet =))

Ale do RZECZY.

 

2 kluczowe zasady uwodzenia w klubie

 

Pokaże Ci 2 absolutnie wyjściowe zasady do udanego uwodzenia w klubie. Bo… co to za „wyjście”, gdzie wydało się min. 20 zł na wejście, często drugie tyle na alkohol, a wraca się ze spuszczoną głową?

 

1 – Nie ma znaczenia ile jest ludzi w klubie – wystarczy ta jedna Pani

 

Nawet nie wiesz ile razy słyszałem „kiepsko tu, za mało ludzi”. Albo moje ulubione „za mało kobiet by działać, poczekajmy chwile może jeszcze ktoś przyjdzie”. Wtedy mówię tak: „A co, chcesz je podrywać parami?” – ale to taki koleżeński żart 🙂

Dobrze wiem, że na początku szuka się „najbezpieczniejszej opcji” i stara się wyczekać najlepszy moment. Problem w tym, że idealny moment nie istnieje, a efekty zaczynają się tam, gdzie kończy się strefa komfortu.

Druga sprawa.

Kiedy wychodzę do klubu nie obchodzi mnie podchodzenie do 20 kobiet. Interesuje mnie podejście do jednej – Tej która mi się podoba i uwiedzenie jej. Nie po to mam te wszystkie wypracowane sztuczki, żeby zbierać odrzucenie za odrzuceniem, jak facet który jest nowy w temacie.

Najlepsze jest to, że o części rzeczy wystarczy wiedzieć i już ogranicza się ilość przykrych odmów.

Przykład? Proszę bardzo.

 

uwodzenie w tańcuInaczej podchodzisz do kobiety nieśmiałej, inaczej do pewnej siebie. Z nieśmiałymi – przesuwasz rękę po ramieniu i z z ciepłym uśmiechem bierzesz ją za rękę. Pewną siebie kobietę bierzesz zdecydowanie do tańca . Do nieśmiałej najlepiej podchodzić z boku – do pewnej siebie – frontalnie.

uwodzenie w tańcuNie możesz mieć energii jakbyś wracał ze spowiedzi. Musisz być na nieco wyższym poziomie energetycznym gdy podchodzisz

uwodzenie w tańcuMusisz podchodzić z uśmiechem, bo to robi dobre wrażenie. Jeśli będziesz podchodził bez uśmiechu często zdarzają się „odmowy z automatu”

uwodzenie w tańcuOpcja podrywu przy barze – Kiedy parkiet jest oblężony i w klubie roi się od pijanych „podrywaczy” a kobiety są zniechęcone pijanymi facetami- zrób coś zupełnie odwrotnego niż wszyscy. Mianowicie – zagadaj do jakiejś kobiety przy barze. Poziom trudności jest taki sam jak na parkiecie, ale konkurencja jest znikoma. Aby dziewczyna dobrze zareagowała wystarczy powiedzieć „co świętujesz”. Następnie porozmawiać na luzie z uśmiechem, z pozytywną wibracją. I od tego wszystko się zaczyna.

uwodzenie w tańcuUważaj (świadomie) żeby nie szarpać jej za ręce w ciągu pierwszych 2 minut tańca, bo to obrzydza kobiecie taniec

uwodzenie w tańcuUważaj na to, żeby prowadząc kobietę – nie wpadała na innych ludzi. 2-3 razy wpadnie na kogoś i jest pozamiatane. Wiem od kobiet, że jak jest dużo osób na parkiecie a facet próbuje nią rzucać/obracać i wpadają na innych – to kobieta uważa go za bezmózga albo pijanego (nierzadko jedno i drugie)

 

Oczywiście to nie wszystko. Jest tego więcej. Ale wszystko można opanować spokojnie w 2 dni. Kluczowe jest jedno – nie koncentruj się na tym ile osób jest aktualnie w klubie. Skup się na znalezieniu kobiety, która Ci odpowiada. Nie skreślaj swojego działania w klubie tylko dlatego, że jest mało osób.

 

2 – Zauważyłeś ją? Podejdź od razu.

 

Nie ma znaczenia jak dobrze wyglądasz. Nie ma znaczenia to czy boisz się odrzucenia. Ma znaczenie to czy się przełamiesz i podejdziesz.

Tylko to się liczy.

Nagrywając dla Ciebie video, które jest w tym wpisie – mówię o sytuacji jaka mnie spotkała. Wokół parkietu stało wielu facetów, spośród których kilku wyglądało lepiej ode mnie. Czy to ze względu na sylwetkę czy strój (ja byłem wtedy jedynie w czarnym t-shircie, nic szczególnego). Ale to ja poznałem kobietę. Oni stali sobie z piwem z boku.

Czy to źle?! Ależ skąd. To zależy od celu z jakim przychodzisz do klubu. Jeśli masz dziewczynę, jesteś szczęśliwy i po prostu wpadłeś do klubu napić się ze znajomymi – to takie zachowanie jest ok. Ale jeśli ktoś przychodzi do klubu aby kogoś poznać, patrzy na kobiety jak „Reksio” na szynkę i nie podchodzi do żadnej kobiety, to czegoś tu brakuje.

Dlaczego – jeśli zauważyłeś kobietę – PODEJDŹ. DZIAŁAJ. ZARYZYKUJ.

Bo dziewczyny to docenią. Część z nich TEŻ przychodzi do klubu kogoś poznać. TEŻ chce fajnie porozmawiać z porządnym facetem i poczuć, że się komuś podoba.

 

Do zobaczenia w kolejnym wpisie drodzy Państwo!

Mariusz
Trener relacji damsko-męskich, uwodzenia, umiejętności interpersonalnych. Autor systemu uwodzenia w tańcu. W społeczności uwodzicieli znany jako ekspert od rozwiązywania ciężkich przypadków, gdyż większość jego kursantów szkoliła się wcześniej bezskutecznie u innych trenerów uwodzenia. Idealny przykład tego jak z introwertyka o ogromnym bagażu kompleksów, można zmienić się w pewnego siebie mężczyznę, mającego świetne relacje z ludźmi. Decyzje o swojej zmianie i kupieniu biletu w jedną stronę w podróż zwaną „rozwojem osobistym” podjął w 2009r.
http://www.sekrety-uwodzicieli.pl/

3 thoughts on “2 kluczowe zasady uwodzenia w klubie

  1. Z tym podrywem przy barze – jak dla mnie bomba, w końcu nie każdy ma umiejętności żeby robić z siebie „Maseraka” na parkiecie

  2. Nie trzeba wiele aby tanczyc jak „Maserak” na parkiecie 😉 kurs, troche praktyki – nic wielkiego, z resztą samym tancem dziewczyny sie nie poderwie [mimo.to mozna ją bardzo łatwo zainteresowac]

    Przy barze? Super opcja, byle by tylko nie szastac kasąna czyjes drinki 😉

Dodaj komentarz

Top